Czego nie lubię w ecommerce

Chyba jak każdy z Was ja także nie lubię robienia zakupów w kiepskich sklepach. Te stacjonarne bywają brzydkie le to nie wygląd świadczy o tym, że dany sklep wydaje się być słaby. To czego najbardziej nie lubię w sklepach… ale także i restauracjach to słaba obsługa. W sklepach takich zwykłych stacjonarnych zdarza się to niestety często.

No bo jakże by inaczej?

Słabe wynagrodzenia, dużo roboty i maaaasa upierdliwych klientów. Pewnie takich jak ja właśnie… ; )

W sklepach internetowych jest nieco inaczej bo tam nie widzimy ekspedientki, która zabija nas wzrokiem. Nie widzimy drugiej pani, która wyciągnięta jest rodem z prlu – tak jak miałem to okazję ostatnio uświadczyć w lewiatanie w Kiekrzu. Tam kobiety ubrane jak 30 lat temu. Zachowują się jak 30 lat temu.

Masakra.

Wracając do sklepów internetowych. Tak jak pisałem wcześniej. Tu nie widzimy ekspedientki. Nie widzimy ale to nie znaczy, że nie możemy poczuć się źle w sklepie internetowym.

Brzydki i nielogiczny design… albo totalnie defaultowy – nie ma nic przeciwko defaultowym rozwiązaniom ALE… – który niszczy przyjemność robienia zakupów.

Użyteczność sklepów internetowych to ciągle wielka bolączka polskiego ecommerce.

Pewnie nie tylko polskiego.

Mało jest sklepów, które nie są przesycone zbędnymi bajerami. Mało jest sklepów internetowych, w których lubię robić zakupy. Pewnie z biegiem czasu będzie się to zmieniać ale póki co nie jest dobrze.

Ale to też szansa dla nas!

Prawda? : )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *